Aparat Cyfrowy Konica Minolta DiMAGE Z6 - Opinie i Oceny Użytkowników
Opinie użytkowników o Konica Minolta DiMAGE Z6
| Evodish, Poznań |
| ekspert - 501 punktów |
149 osoby z 274 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2007-08-07 20:44:30
zalety: Interesujący wygląd, dobre parametry obiektywu, spore możliwości ręcznej konfiguracji, bardzo dobry tryb makro, mechaniczna stabilizacja matrycy
wady: Wiele opcji w menu, niewiele poprzez bezpośrednie przyciski, dosyć wysokie szumy mimo niewielu stopni czułości, słabe naświetlanie,
opinia: Aparat Konica Minolta Z6 już zdobył w Polsce naprawdę spore uznanie, a szykuje się na to, że na tym nie poprzestanie. Gdziekolwiek byśmy nie spojrzeli, użytkownicy tego modelu najpierw wytykają mu, że ciężko się nim obsłużyć, a następnie wystawiają same pochwały i jak najbardziej pozytywne opinie i recenzje. W czym więc kryje się haczyk?
Okazuje się, że aparat cyfrowy Konica Minolta Z6 jest jednym z tych, który wymaga cierpliwości i pewnego „wczucia się”. Nie jesteśmy w stanie od razu po zakupie robić nim naprawdę dobrych zdjęć, ale kiedy spędzimy z nim odpowiednio dużo czasu i nauczymy się, jak poprawnie go obsługiwać, na pewno zwróci nam się to. I to z nawiązką, bowiem mimo niepozornego wyglądu i całkiem niewygórowanej ceny, aparat Konica Minolta Z6 ma całkiem spore możliwości-jeżeli tylko ktoś znajdzie odpowiednio dużo czasu, aby bliżej się im przyjrzeć.
Aparat cyfrowy Konica Minolta Z6 nie jest przystosowany do „pstrykania fotek”. Nie możemy wynieść go ze sklepu, otworzyć, włożyć karty pamięci, wcisnąć wyzwalacza i w zaciszu domowym wydrukować znakomitego zdjęcia. Ale w zamian za to, aparat daje nam gwarancję, że jeśli naprawdę bardzo się postaramy, zdjęcie wyjdzie praktycznie bardzo wysokiej jakości-zbliżonej do aparatów półprofesjonalnych, a to duża pochwała. Zresztą to nie tylko moje zdanie. Aparat cyfrowy Konica Minolta Z6 wprawdzie wymaga od nas pewnej chęci i czasu do nauki, ale w zamian oferuje całkiem spore możliwości.
Jego siła zaczyna się już od samego początku, od miejsca, gdzie (przynajmniej ja) zaglądamy na początku-obiektyw i matryca. Co do pierwszego-żadnych zastrzeżeń. Obiektyw jest wprawdzie wbudowany i trochę szkoda, bo można by zapewne osiągnąć lepsze wyniki stosują wymienne obiektywy, ale możliwości tego „fabrycznego” obiektywu też są całkiem niezłe. Choćby zmienność ogniskowej, którą możemy dostosowywać w zakresie 35-420 milimetrów. Sprawia to, że możemy spokojnie wykonać naprawdę świetne zdjęcia zarówno krajobrazu, jak i np. Zdjęcia portretowe. Dodać trzeba, że ich jakość naprawdę będzie zadowalająca. Co do matrycy-nie jest to tani chwyt dal konsumentów dokładnie nie znających się na rzeczy, w związku z czym w opisie nie znajdziemy 20 milionów pikseli i małym druczkiem 10 milinów aktywnych. Mamy za to 6 milionów aktywnych pikseli, co do zastosowań nawet półprofesjonalnych naprawdę powinno wystarczyć. Jeżeli ktoś rzeczywiście potrzebuje więcej, bo szuka aparatu do pracy, to niestety model Konica Minolta Z6 nie jest dla niego-mimo całego zaawansowania jest on jednak skierowany głównie do amatorów, czy raczej średnio zaawansowanych fotografów.
Oczywiście nie tylko matryca czy obiektyw są w aparacie cyfrowym ważne, ale nie ma się co martwić- Konica również o tym nie zapomniała. W związku z tym nie tylko rozwinięto całkiem nieźle inne parametry odpowiedzialne za dostosowanie obrazu, ale również dano nam całkiem sporą możliwość ingerencji w te ustawienia, co z pewnością przypadnie do gustu użytkownikom. Naturalnie nie tym, którzy wolą jedynie nacisnąć wyzwalacz i zrzucić całą pracę na procesor, zadowalając się średniej jakości zdjęciem-ten typ użytkowników zdecydowanie określi aparat cyfrowy Konica Minolta Z6 jako bezużyteczny.
Fakt faktem menu tego aparatu nie jest rozwiązane najlepiej. Wprawdzie dostęp do funkcji jest dość łatwy i nietrudno się odnaleźć, ale większość opcji schowano w menu, ograniczając tym samym liczbę przycisków na obudowie. Z jednej strony-dobrze, bo nie wciśniemy zbyt wiele przypadkiem. Z drugiej strony jednak jest to troszkę mniej wygodne, a przede wszystkim-nieekonomiczne, bo dojście do niektórych opcji zajmuje dużo więcej czasu niż u konkurencji.
Kwestią, w której aparat cyfrowy Konica Minolta Z6 również nie wypada zbyt dobrze przed konkurencją, jest czułość matrycy. Niestety, poziomy czułości są tylko cztery a mimo to korzystać będziemy najwyżej z dwóch-aparat Konica Minolta Z6 wykazuje naprawdę zbyt duże szumy przy wyższych czułościach, jednocześnie zbyt słabo naświetlając zdjęcia. Jednak wady te nie są aż tak bardzo widoczne, jak wygląda to po powyższym zdaniu-jest to raczej czepianie się, niż faktyczna, uporczywa wada.
Podsumowując, jak wielu (naprawdę wielu ) użytkowników, uważam, że aparat cyfrowy Konica Minolta Z6 jest jednym z lepszych wyborów w swojej klasie cenowej. Wprawdzie zdecydowanie nie można do polecić tym, którzy nie lubią grzebać w opcjach, ale jeśli już czujemy w sobie choćby chęć do nauki lub już umiemy całkiem sporo i pracujemy wyłącznie na manualu, możemy zaoszczędzić sporo gotówki inwestując w ten model. Moim zdaniem naprawdę warto.


