Deutsche Bank PBC - Kredyt mieszkaniowy i hipoteczny - opinie
Opinie użytkowników o Deutsche Bank PBC
| beata6920, Opole |
| zwiedzający - 1 punktów |
212 osoby z 348 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-09-18 19:08:51
zalety: Jeżeli nie masz konta w DB ale masz trochę oszczędności to doradca klienta Ci wszystko obieca, a przede wszystkim fachową obsługę i doradztwo... Ale jak założysz konto to już nikt Ci nie pomoże. Doradca Cię olewa, nikt nic nie wie z wszystkim muszą dzwonić do centrali.
wady: Ten Bank jest jedna wielką wadą!!!!!
opinia: Od dwóch lat mam konto w DB i do tej pory oprócz propozycji ryzykownych inwestycji i konta VIP nic. Do tej pory doradca się notorycznie spóźnia albo wogóle w umówionym terminie nie przyjeżdża( bez uprzedzenia). Ale człowiek przymykał oko , no bo w końcu zna się doradcę z innego Banku z którego mnie ściągał do DB.
Do tej pory placiliśmy z mężem skladki na dobrowolne Ubezpieczenie Zdrowotne do ZUS.Od maja jednak mąż osiągnął wiek emerytalny i dostaje świadczenie z R.F.N-u. Ponieważ nie ma możliwości ubezpieczenia nas w R.F.N. zwróciliśmy sie z wnioskiem do NFZ o objęcie nas Ubezpieczeniem Zdrowotnym z racji świadczenia emerytalnego.O sytuacji poinformowałam DB , jakoze z informacji NFZ wiedziałam ,że to Bank będzie płatnikiem składek.Poprosiłam również o przygotowanie odpowiednich dokumentów. Wniosek w NFZ-cie załatwiono pozytywnie w tempie atomowym. Dostałam nawet pismo do Banku(DB), w którym NFZ informuje DB o obowiązku zgłoszenia nas do ZUS-u i pobierania skladki z emerytury męża.Z pismem i dobrym humorem pojechaliśmy do oddziału banku. Pani w Banku -zaskoczona"Jeszcze nigdy czegoś takiego nie robiliśmy!" Po rozmowach z "Centralą", szukaniu odpowiednich formularzy i komentarzu Pani -" jak Pani wiedziala że trzeba coś wypełnić to dlaczego państwo nie przywieźliście tych druków z ZUS-u?. Opowiedź: No bo przecież mówiłam pani, Pani Agato że dzisiaj przyjedziemy to załatwić to myślałam że pani już wszyskie potrzebne formularze ma.Po ściągnieciu odpowiednich formularzy i wypełnieniu ich, w poczuciu " dobrze zalatwionej sprawy udaliśmy się do domu.Dnia następnego telefon z " Centrali" Pani D. jest bardzo wkurzona, i chce wiedzieć na jakiej podstawie mojemu mężowi wypłacają emeryturę, chce abym podała jej lata w których pracował, kiedy i gdzie był ubezpieczony jak długo jesteśmy po ślubie. Ja na to ze to nie sa informacje dla niej, ona jest tylko pracownikiem DB i nawet nie ma prawa mnie o to pytać. Na to pani D.- Pani sobie zdaje sprawę ,że to ode mnie zależy czy będziecie ubezpieczeni?! A zresztą wrzucam papiery do kosza. Koniec rozmowy. Myślicie ze w DB mozna złożyć skargę na chamskiego pracownika? Nie, nie można . Poinformowałam Pania Dyrektor Oddziału w Opolu o zaistniałej sytuacji.Dopiero po wystapieniu na piśmie (jak poradziła mi pani w NFZ-cie), w ktorym poinformowalam DB o konsekwencjach im grożących ze strony NFZ-tu i ZUS-u , musialam jeszcze raz pojechać do DB i wypelnić papiery(stare w koszu). Na temet złego zachowania pracownicy ani mru mru. Nie jej pracownik, jej pracownica za to mówi podniesionym głosem do klienta, ale jak tylko odpowiesz głośniej( bo myślisz "może bidula głucha i dlatego tak ryczy) to Pani Dyrektor od razu z buzią " Proszę nie krzyczeć!!!"Wniosek: Jeżeli nie chcesz zostać zeszmaconym, zdeptanym i potraktowanym jak śmieć, zostaw twoje oszczędności tam gdzie są. No bo jeżeli nie masz kredytu, nie robisz debetu, i nie chcesz inwestować '" LEHMANN BROTHERS" to jesteś bardzo złym klientem dla DB, a jak znasz swoje prawa i nie dasz sie zrobić w Bambuko , to trzymaj sie od nich z DALEKA.
174 osoby z 299 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-04-01 23:37:48
zalety: Dobre warunki
Szybkie uruchomienie kredytu od podpisania umowy.
wady: Dłuuuuga procedura,
brak wpływu osób z danej placówki na centralę banku,
bardzo dużo nerwów.
opinia: Witam,
jestem świeżo upieczonym kredytobiorcą w Deutsche Bank.
Poniżej streszczenie stoczonej bitwy o kredyt.
Założenie do kredytu: 100% wartości nieruchomości, kredyt w CHF.
Zdolność kredytowa: sprawdzona, jest ze sporą nadwyżką.
04.02.2009 – umowa przedwstępna z developerem – termin podpisania właściwej umowy wyznaczono na 27.03.2009 r (wydawało się, że do bardzo dużo czasu – prawie dwa miesiące. W praktyce okazało się to zbyt mało);
05.02.2009 – wizyta w Open Finance, złożenie wniosków do DNB Nord, Nordea, Multibank (Nordea szybko odpadła – oferują finansowanie na poziomie max. 90%).
06.02.2009 – wizyta w DB, złożenie wniosku.
Wszystkie banki wymagały do decyzji operatu szacunkowego.
Rzeczoznawca wykonał wycenę w ciągu ok. tygodnia – natychmiast został dostarczony do DB oraz do Open Finance.
Rozpoczęło się oczekiwanie.....
Multibank okazał się najszybszy – po ok. trzech tygodniach, bez donoszenia dodatkowych dokumentów wydał pozytywną decyzję.
DNB Nord prosi o korektę operatu – wykonano.
W połowie marca jest decyzja z DB – proszą o uzupełnienie dwóch dokumentów – wykonano niezwłocznie. Zapewniono, że umowa w ciągu kilku dni będzie gotowa do podpisania.
Tydzień później decyzja z DnB Nord. Zaczynają pisanie umowy.
Czekam nadal na napisanie umowy przez DB - „opiekunka” zapewnia, po raz kolejny, że najpóźniej pojutrze będzie gotowa umowa, a przynajmniej ostateczny (wiążący ich w pewnym stopniu) termin podpisania.
Około 23.03.2009 mam gotowe do podpisania umowy z DnB NORD i Multibanku. Warunki niewiele gorsze niż proponowane przez Deutsche Bank.
Nadal czekam na umowę z DB.
Ponaglam, monituję, znowu ponaglam... W międzyczasie telefony z Multibanku i DnB z prośbami, kiedy będziemy mogli podpisać umowę. Proszę ich o cierpliwość.
Jest termin podpisania umowy: dzień przed terminem podpisania umowy właściwej z developerem.
Nadchodzi wyznaczona data, umówiona godzina. Umowy do podpisania nie ma – sprawdzają jeszcze dokumenty w centrali. Mnie jasny szlag chce trafić. Stawiam ultimatum: jeśli nie będzie umowy do „tej a tej” godziny, dziękuję im za współpracę i idę do konkurencji (z nerwów moje ultimatum wyszło na karczemną awanturę ).
Pół godziny przed wyznaczonym przeze mnie terminem jest umowa. Marża 2,9%, prowizja 1,3%.
Podpisujemy.
Równocześnie z podpisaniem umowy kredytowej podpisuję polecenie wypłaty – ciekawe, ile im zajmie uruchomienie kredytu, mam zapewnienie od doradcy, że max. do 3-4 dni.
Dzwonię do developera, że spóźnię się z wpłatą – na szczęście jest zastój na rynku nieruchomości i developer jest elastyczny - przesuwamy termin podpisania ostatecznej umowy.
Dzień po podpisaniu umowy i poleceniu wypłaty kurs CHF skokowo, bardzo mocno w górę. Telefon do doradcy DB: dokumenty w centrali, jeszcze raz sprawdzają. Nerwy. Ale czekam, nie robię awantury – uczciwie uprzedzili, że uruchomienie będzie w przeciągu kilku dni.
Drugi dzień po podpisaniu umowy – kurs CHF leciutko w dół. Telefon do doradcy – wszystko ok, powinni dziś uruchomić. Dzwonię na godzinę przed zamknięciem banku – „jeszcze nie uruchomiony, ale jest zgoda dyrekcji na księgowanie dzisiaj i czekamy, aż odpowiedni dział zaksięguje”. Pół godziny później doradca oddzwania, że kredyt uruchomiony.
WIELKA ULGA.
Podsumowując:
Deutsche Bank: Dobry dla BARDZO cierpliwych, o BARDZO MOCNYCH NERWACH. Bardzo dobre warunki. Obsługa w oddziale dobra, ale często nie ma żadnego wpływu na to co się dzieje w centrali. Zwróćcie uwagę na zapis w umowie, że kredyt dostajecie w określonej kwocie – ale w CHF. Jeśli kurs CHF spadnie w czasie pomiędzy podpisaniem umowy a wypłatą kredytu będziecie musieli uzupełnić różnicę z własnych środków. Mi się udało, kurs CHF wzrósł, więc dostałem pełną wartość w PLN, dodatkowo nadwyżka została zaksięgowana jako wcześniejsza spłata kredytu.
Multibank: bardzo szybkie działanie, dobra obsługa – sam dyrektor oddziału prosił o spotkanie w celu wyjaśnienia wszystkich szczegółów. Niestety zaoferowane warunki poniżej moich oczekiwań (choć i tak nienajgorsze w porównaniu z innymi bankami).
DnB Nord: warunki dobre, obsługa – średnia (analitycy nie bardzo wiedzą, czego chcą. E-maile przychodzące od nich często niegramatyczne, nieskładne.)
Open Finance: konsultant wie o czym mówi (przynajmniej sprawia takie wrażenie) , dobra obsługa klienta, widać staranność w tym co robią. Ogólnie polecam, choć zastanowił mnie fakt, że po około trzech tygodniach od rozpoczęcia współpracy z nimi w JEDNYM dniu zadzwoniło dwóch przedstawicieli różnych banków (wcale nie tych, w których starałem się o kredyt) z pytaniem, czy nie chcę u nich założyć konta. Dziwne.
Pozdrawiam
| zirytowany |
| zwiedzający - 1 punktów |
155 osoby z 278 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-03-31 17:09:46
zalety: produkty
wady: - czas rozpatrywania, podejście do klienta, bałagan, niesłowność, skrajna niekompetencja, brak orientacji we własnych produktach, żonglowanie spreadem
opinia: Mam już u nich 2 kredyty,za każdym razem brałem je w DB, bo mieli najlepszą ofertę, bez dwóch zdań.
Jestem praktycznie zmuszony wziąć jeszcze jeden na wykończenie jednej z nieruchomości. W czasie rozpatrywania zgubiono moją dokumentację, zaświadczenia o dochodach się przeterminowały, musiałem je jeszcze raz donosić ...
Na decyzję czekam już 5 (piąty) miesiąc i nikt nie jest w stanie powiedzieć mi, co tak naprawdę się dzieje. A wszystko to w banku, który celuje w klientów ze stosunkowo wysokimi dochodami. Podsumowując: żenada.
155 osoby z 280 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-03-20 23:16:57
zalety: Miła Pani doradca
wady: ćwiczenie cierpliwości klienta do granic ostateczności, obiecanki niepokryte faktami, biurokracja posunięta w absurdzie dalej niż Monty Python
opinia: Nie wiem czy zostane klientem tego banku, choć staram sie o to od dwóch miesięcy. Skusiły nas dobre warunki i luzackie przekonanie z taką zdolnościa kredytową dadzą nam kredyt z pocałowaniem. Aktualnie nie jestem już na luzie tylko co chwile szlag mnie trafia, bo mijaja dwa miesiące od złożenia wymaganych dokumentów i nadal dział ryzyka żąda nowych. Nie mamy szans na dotrzymanie terminu umowy notarialnej, który ustaliliśmy z dużym zapasem czasowym. Bank wyłącznie dla aniołów cierpliwości.
161 osoby z 294 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2008-09-25 12:07:57
zalety: brak
wady: wsyzstko inne
opinia: Pracownicy sa nieodpowiedzialni, niepunktualni, sami nie znaja wlasnych drukow.
Jestesmy malzenstwem pracujacym za granica, moj maz nie ma meldunku w Polsce.Na pierwszej rozmowie bylo wszystko super, mielismy super zdolnosc, moglismy wziac 130% wartosci mieszkania. Na drugim spotkaniu pracowniczka kapnela sie ze nasze zarobki nie sa w euro ale w zlotych (CZEGO WYMAGAL ICH WLASNY DRUK!!!). Nagle moglismy juz wziac tylko 100% wartosci mieszkania a reszte musimy oplacic z wlasnej kieszeni (notariusza, prowizje dla banku, ubezpieczenie niskiego wkladu itd.). Przelknelismy to. Na trzecim i ostatnim spotkaniu wyszlo na jaw ze na dobra sprawe nie mamy w ogole zdolnosci (koszta zycia w Niemczech bardzo mnie zdziwili 600euro na mieszkanie, 300 euro samochod 750 euro koszta zycia na jedna osobe, kto mieszka ten wie ze to sa idiotyczne wyliczenia), obiecala jednak ze nas przepchnie - na podstawie wymaganych przez nich przetlumaczonych wyciagow konta bylo widoczne ze wydatki mamy duzo mniejsze. Obiecala decyzje w tydzien, po tygodniu juz nie mozna bylo sie z nia skontaktowac a po nastepnych dwoch dopiero twarza w twarz powiedziala ze niestety decyzja jest negatywna.
Odradzam ten bank. Co chwile stan sprawy jest inny, wymagania bardzo wysokie. A niestety dopiero po czasie dowiedzialam sie od jednego z pracownikow ze DB chce miec tylko duzych klientow, malych maja w nosie. Nasz kredyt wynosil tylko 113 tys zl i niestety nie bylismy dla nich odpowiedni.
Stracilismy tylko kupe nerwow.
156 osoby z 285 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-03-22 09:51:51
zalety: Nie ma zalet
wady: same wady, na decyzję czeka się kilka miesięcy
opinia: ten bank jest po prostu tragiczny, na przewalutowanie kredytu czekam już dwa miesiące, na kredyt na dom ponad miesiąc. Dodam, że zarobki bardzo bardzo wysokie zdolność w CHF na dwa nilony, czysta sytuacja kredytowa poza tym co leży u nich. Jak ktoś chce sobie zdewastować psychikę to polecam. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak podchodzą do ludzi przeciętnie zarabiających skoro tak traktują klientów pewnych, i wyjątkowo dobrze sytuowanych. Nie dajcie się nabrać
155 osoby z 284 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-01-22 20:13:32
zalety: Szybki kontakt
wady: Nierzetelnosc, naciaganie i zmiana warunkow
opinia: Bank sciemniaczy i oferm, opinie pozytywna dostalem w listopadzie, od tamtej pory ganiali mnie z papierami jak leszcza jakiegos, ZUS RAX, pisma z zakladu pracy, wyjasnienia i co? Dzis odpowiedzieli ze zaklad pracy zony ma problemy z plynnoscia bo wyplata byla w gotowce - tyle ze to apteka w ktorej po prostu akurat byla gotowka a nie srodki w banku. Stracilem kase na nowe wyceny, mnostwo czasu i znow musze biegac za zaswiadczeniami, mimo ze wczesniej kilka razy upewnialem sie ze wszystko jest ok i konieczne jest tylko potwierdzenie tego co im do tej pory zlozylem. Gdyby jeszcze powiedzieli ze podatkow nie place, zdolnosc mam za mala czy cos w tym stylu...A znajomy mnie ostrzegal ze sa zdolni do takich numeow, moglem go posluchac. NIe dajcie sie zwiesc milymi slowkami, to kretacze i tyle. ODRADZAM!!! ODRADZAM!!! ODRADZAM!!!
154 osoby z 282 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-03-17 14:00:11
zalety: korzystna oferta
wady: tempo załatwiania spraw, podejście do klienta, nieprofesjonalni pracownicy
opinia: Zdecydowanie odradzam usługi tego banku. Mozna się wprawdzie łatwo nabrac bo oferta jesli chodzi o kredyt jest dobra ale cała reszta to jedna wielka pomyłka. Tempo załatwiania spraw katastrofalne, traktowanie klienta jak zło konieczne, skostniała sztywna organizacja banku..odradzam zdecydowanie.
| gosc1111 |
| zwiedzający - 1 punktów |
155 osoby z 284 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-03-26 20:26:37
zalety: Centrala Banku jest OK. Ale nie maja wplywu na decyzje podejmowane w oddziałach. Uważajcie i naprawde zastanówcie sie nad wyborem banku.
wady: Oddział w Gdyni Centrum Kwiatkowskiego. Nie polecam nikomu Dyrektor oddziału jest arogandzkim skurwysynem, nie jest kompetentny, a do tego jest strasznym oszustem. Omijajcie ten Bank z daleka.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
opinia: Oddział w Gdyni Centrum Kwiatkowskiego. Nie polecam nikomu Dyrektor oddziału jest arogandzkim skurwysynem, nie jest kompetentny, a do tego jest strasznym oszustem. Omijajcie ten Bank z daleka.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie polecam nikomu. Ocena dla tego oddziału jest minusowa, Szok .
149 osoby z 272 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-05-19 18:42:10
zalety: Na podstawie moich doświadczeń z kredytem w Banku Deutsche mogę stwierdzić, iż nie ma on żadnych zalet!
wady: Ignorancja, niekompetentni doradcy, masakrycznie długa procedura, analitycy nie wykonujący swoich obowiązków na czas, ogólnie jeśli jesteś "krawatem" inkasującym 20000 PLN w spółce giełdowej, bank potraktuje Cię jak zło konieczne.
opinia: Deutsche to propozycja dla osób o stalowych nerwach. Mój wniosek był rozpatrywany przez okrągłe 3 miesiące!!. Na żadnym z etapów nie byłem profesionalnie informowany o postępach w procesie. Każdą informację musiałem niemalże wyciągnąć im z gardła. Analitycy i doradcy w Deutsche to totalna porażka. We wszystkich bankach w których uzyskałem decyzję pozytywna po 2-3 tygodniach (Lucas, Nordea, Mbank) oczekiwali na mnie rzetalni, kompetentni doradcy, o Deutsche lepiej nie mówić, którzy nie dopełniają swoich podstawowych obowiązków i jeszcze nazwywają cie "upierdliwcem", na wygenerowanie umowy trzeba czekać w najlepszym razie 7 dni(zapewne wszystko rozpoczyna się od ścięcia drzewa), analityk zamiast sprawdzić wszystkie kwestie kredytowe na początku procedury, postanawia przeanalizować wszyskie zmianki w opasłej księdze wieczystej na sam koniec( 3 tygodnie oczekiwania), kiedy już na karku siedzi developer(w moim przypadku 3 aneksy do umowy). Ogólnie nie polecem tego banku no chyba, że ktoś lubi wydzwaniać codziennie do banku przez 3 miesiące z pytaniem: "kiedy bedzie ta cholerna decyzja"?
151 osoby z 276 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-06-19 17:26:32
zalety: Nie najgorsze warunki
wady: Niesłowność, przeciąganie procedur na maxa, brak kompetencji, traktowanie klientów jak debili z którymi można robić co się chce
opinia: W zeszłym tygodniu podpisałem umowę do dzisiaj czekam na wypłatę. Dzisiaj mieli przelać ale jak zwykle coś nie wyszło i sie nie udało. Bank i obsługa tragedia !!!!!!!!!!!!
150 osoby z 274 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-07-30 21:50:49
zalety: Względnie niska marża. Brak dodatkowych udziwnień - w rodzaju polisy na życie itd.
Mili doradcy, aczkolwiek zupełnie bezradni.
Elastyczność - są skłonni pójść na rękę klientowi.
wady: Nieprofesjonalna obsługa - doradcy nie maja żadnego wpływu na proces kredytowy. Brak rzetelnej informacji. Horrendalnie długa procedura. Niespodzianki w umowie.
opinia: Wniosek kredytowy złożyłem pod koniec kwietnia. Decyzja miała być po 3-4 tyg, umowa po tygodniu od decyzji. podpisałem więc umowę przedwstępną i umówiłem się ze sprzedającym na sprzedaż za 6 tyg. wpłacając oczywiście zadatek. Najpierw dwa tygodnie oczekiwałem na wizytację mieszkania przez pracownika banku - skończyło się na zapłaceniu 200 zł za... przesłanie zdjęć mieszkania do centrali przez pracownika agencji nieruchomości. Decyzji po 4 tyg nie było. Przesunąłem więc podpisanie umowy ostatecznej o dwa tyg - decyzji nadal nie było. Sprzedający zagroził wycofaniem się ze sprzedaży. Nie chcąc stracić zadatku pożyczyłem pieniądze od rodziny i zapłaciłem gotówką, jednocześnie składając wniosek do banku o zmianę przeznaczenia kredytu z zakupu na refundację zakupu (kredyt przelewany jest na moje konto, a nie sprzedawcy). Wyrazili zgodę, ale decyzji nadal nie było. Po 10 dniach od zakupu pojawiła się pozytywna decyzja kredytowa i po następnych dwóch tygodniach (byłem już wrakiem człowieka ściganym przez rodzinę, której nie mogłem oddać kasy) przyszła umowa do podpisania. I tu niespodzianka - w umowie zastrzeżono sobie dodatkowe zabezpieczenie - dostęp do konta firmowego w innym banku. Czekanie na potwierdzenie tego wniosku w tamtym banku trwało następny tydzień. Podpisałem umowę, zgłosiłem wpis do hipoteki i już po 3 miesiącach miałem kredyt na koncie.
Wnioski - polecam ten bank, jeżeli masz dużo czasu i cierpliwości na czekanie - nie pomaga żadna forma nacisku.
Minimalny okres oczekiwania na kredyt to 3 miesiące.
Nie wierz w żadne słowo doradcy - on o niczym nie decyduje, ma cię tylko złapać.
Uważaj na niespodzianki w umowie - dowiedz się dobrze o wszystkich wymaganych zabezpieczeniach.
150 osoby z 275 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-04-07 12:54:09
zalety: Miła obsługa. Super konto internetowe.
wady: - brak jednoznacznych warunków
- naciąganie klientów
- brak możliwości uzyskania informacji na tematy kluczowe
opinia: Jestem na nieszczęście klientem DB w Poznaniu, chociaż akurat miejsce chyba nie ma nic wspólnego z samym bankiem. Konto nie było drogie, konto internetowe super i to by było na tyle. Na początku brałem jakąś śmieszną pożyczkę, którą w np. GMoney dostałbym na dowód osobisty, tutaj oprócz standardowych zabezpieczeń musiałem przyprowadzić żyrantów i podpisać weksle (paranoja).Druga wpadka DB to lokata, takmi doradzili, że lepiej zarobiłbym trzymając pieniądze na koncie. Podsumowanie był kredyt hipoteczny. Załatwianie formalności to jakiś żart i odnośnie ilości formalności jak i czasu oczekiwania ale także w kwestii wyceny wkładu własnego (pani wyceniła wkład własny na 40% rzeczywistej wartości, zaznaczę, że wyceny może dokonać tylko rzeczoznawca z DB), ale niestety jak brałem kredyt to mieli świetne warunki (i to był błąd). Umowę przeczytałem 3 razy ale niestety nie zdołałem wychwycić małego punkciku odnoszącego się do spaku LIBORU, któr w DB nie powoduje spadku raty, tylko skrócenie okresu kredytowania . Oczywiście mozna podpisać aneks, który teoretycznie przywraca całość do normalności, czyli do czasu aż LIBOR zacznie wzrastać, bo przy ponownym spadku mamy powtórkę z rozrywki. Żeby było śmieszniej kosztowało to 150zł, ale jakoś tak dużo ludzi zechciało podpisać ten aneks i podwyższyli na 250zł. Ostatnim nieopisanym elementem pozostaje kurs walutowy. Ten przezdłuższy czas był naprawdę przyzwoity łącznie ze spreadem, ale jak łupić to na całego i teraz DB jest jednym z najdroższych banków. Przyszłych klientów przestrzegam przed współpracą z tym bankiem bo na 100% przejedzie się prędzej czy później i możecie mi wierzyć, bo znam kilkadziesiąt osób, które z tym bankiem współpracowały ale już tego nie robią, bo się najnormalniej nie opłaca. Ich pazerność można porównać do Providenta.
152 osoby z 280 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-04-02 01:18:59
zalety: Niska Marża
wady: Dziwne zagrywki, nagele podnoszą SPREAD o prawie 50%.
opinia: Witam,
właśnie mnie "krew zalała". Ledwo co uruchomino mi kredyt w DB.
Podczas porównywania warunków róznych banków (miałem wybór) brałem pod uwagę również Spread (różnica pomiędzy kursem kupna a kursem
sprzedaży danej waluty.).
Do 31.03.2009 Spread Deutsche Banku w przypadku CHF był na
przyzwoitym poziomie - ok. 6%. W tej chwili porównałem SPREAD
Deutsche Banku np. z Multiabankiem. Spread DB wynosi ok. 9,97% natomiast konkurencji pozostaje na poziomie ok. 6%.
Czyste "nabieranie" klientów na bardzo dobre warunki na początku
kredytu. Ciekawe co będzie dalej...
Pozdrawiam
Chudy
P.S.
Zmieniam pozycję "czy polecasz DB innym" na "NIE". Mój doradca nie raczył mnie poinformować o zmianie SPREAD'u.
148 osoby z 272 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-05-05 11:02:17
zalety: Miły doradca, dobre warunki
wady: Przęciąganie decyzji , niesłowność, bardzo długo czeka się na podpisanie umowy termin jest ciągle odwlekany
opinia: Ponad dwa miesiące temu złożylismy tam dokumenty, decyzję kredytową dostaliśmy pozytywną prawie 3 tygodnie temu i się zaczeło. Z tygodnia na tydzień czekamy na termin podpisania umowy (jeszce sprawdzaja księgę wieczystą)jestesmy już u kresu wytrzymałości psychicznej. Wychodzą z założenie że klient nie ma wyjścia i czeka jak baran z tygodnia na tydzień. Bóg jeden wie jak i kiedy to się zakończy.
166 osoby z 309 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2007-11-02 13:46:02
zalety: nie bardzo widzę
wady: słaba orientacja analityków DB w aktualnie obowiązującym pozabankowym prawie w Polsce
opinia: Myślę sobie, że jeśli tymi kredytami W Deutsche Banku będą zajmować się ci sami analitycy co kredytami do kont osobistych to Klienci będą mieli niezły problem. Osobiście posiadam konto w DB PBC od roku 2004 w typie pakiet investor. Aktualnie wycofałem do innego banku lokaty i pakiet pozostał, ale konto już mi nie służy jako inwestycyjne. Zasilane jest ono jednak comiesięcznie przez wpływy z tytułu mianowania na stanowisko członka zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej. Kiedy wystąpiłem do banku o kartę płatniczą typu charge (do której jest przypisany limit kredytowy), bo stricte kredytowych kart bank nie prowadzi, otrzymałem odpowiedź od analityka, że kwota wpływów jest wystarczająca w zupełności, ale że bank nie zna takiej formy zatrudnienia jak mianowanie i wyznaczenie wynagrodzenia w trybie uchwały na mocy Ustawy o Własności Lokali. Znają tylko umowy o pracę, zlecenia, o dzieło i agencyjną, a wynagrodzenia z tytułu mianowania nie mogą traktować jak comiesięcznego wpływu, mimo że de facto owe wynagrodzenia na konto od siedmiu miesięcy wpływają. Brawo dla znajomości prawa przez analityków tego banku. Czy oni tam dzienników ustaw nie czytają i nie wiedzą na jakich zasadach można w Polsce zarabiać. Przecież to sobie nawet można sprawdzić przez Internet!
A może powinni ci analitycy przejść stosowne szkolenia? Ktoś przecież tę kadrę weryfikuje!
Przecież to bank komercyjny i jego analitycy na prawie powinni się znać jak mało kto. Nie wiem, czy można brać w banku z taką kadrą analityczną kredyt, a już pwierzać im własne pieniądze. Hm...
No chyba, że do DB Kredyt pozatrudniają nową bardziej zorientowaną w realiach kadrę analityczną, która to kadra przecież decyduje o przyszłości naszych pieniędzy w tym banku.
Osobiście jednak od tej przygody już napewno nie zaufam temu bankowi.
Sam złożyłem wniosek w innym banku, w którym nie miałem nawet konta i tam o dziwo zwykli pracownicy obsługi klienta wiedzieli co to stosunek mianowania. Mój wniosek o kartę tym razem już kredytową, bo ten inny bank już takie w ofercie posiada, został na podstawie zwykłego zaświadczenia o zarobkach pozytywnie rozpatrzony. :)
Widać nie każdy bank zatrudnia osoby nie inwestujące w samodoskonalenie i poszerzanie swojej wiedzy o aktualne ustawy nie tylko z prawa bankowego.
| rkordziu |
| zwiedzający - 1 punktów |
145 osoby z 269 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-09-30 20:24:27
zalety: Brak
wady: Czytaj
opinia: Chciałbym się publicznie poskarżyć na skandaliczny poziom obsługi klientów w tym banku. 15.03.2009r podpisałem umowę przedwstępną z deweloperem na zakup mieszkania – wcześniej po uzgodnieniu z pracownikiem banku zostałem zapewniony, że cały proces potrwa ok. miesiąca. Termin płatności został ustalony na 15.04.2009r.
W dniu 17.03.2009r. spotkałem się z pracownikiem banku (oddział ul. Jana Pawła II 70 w Warszawie) w celu złożenia wniosku na kredyt hipoteczny. Przed wypełnieniem wniosku celowo poprosiłem o wykonanie symulacji zdolności kredytowej, żeby sprawdzić czy zdolność obejmie również garaż - symulacja wypadła pomyślnie. Dopiero to pozwoliło mi na wypełnienie wniosku. Aneks do umowy z deweloperem na zakup garażu dostarczyłem kilka dni później.
Przy składaniu wniosku pojawiła się kwestia historii konta, poinformowałem pracownicę banku, że mam wspólne konto z żoną (posiadamy rozdzielność majątkową) i że nie mogę przedstawić tego jako historię swojego konta. Pracownica uznała, że to nie ma znaczenia. Historia została dołączona po kilku dniach do wniosku. Po tygodniu bank otrzymał informację z BIK, po czym pracownica nadal czekała na dokumenty z ZUS – zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek. Wniosek został wysłany do analizy dopiero 27-28.03.2009r. Pracownica zapewniała mnie, że analiza wniosku trwa ok. 2 tyg..
Po prawie dwóch miesiącach, czyli 23.05.2009 r. Otrzymałem decyzję negatywną – podany powód: brak zdolności kredytowej – analityk podczas analizy wyczytał z historii wspólnego konta, że spływa co miesiąc dodatkowa kwota 430 zł za szkołę mojej żony. Przy założeniu rozdzielności majątkowej branie pod uwagę kosztu mojej żony jest całkowicie bez sensu. Dodatkowo wszelkie dodatkowe wyjaśnienia sytuacji na nic się nie zdały – zostały całkowicie zignorowane. Przykładem może być fakt, że analityk obniżył zdolność kredytową przed dodanie dodatkowego kosztu – 430 zł, ale nie zwrócił uwagi na tak oczywisty fakt jak obniżone dochody działalności z powodu stałego co miesięcznego kosztu wynajmu pokoju w Warszawie w kwocie 700zł – pełna informacja była dostępna w załączonej do wniosku książki przychodów i rozchodów.
Wytłumaczyłem pracownicy, że analityk nie wykonał swojej pracy właściwie. Po paru dniach pracownica dostała informację, że można się odwołać, bo decyzja była nieprawidłowa. Dodano warunek przedstawienia dodatkowego zaświadczenia z banku prowadzącego wspólne konto, że do rachunku jest ustanowiony pełnomocnik. Wystawienie zaświadczenia zajęło ok 1 tyg. co dodatkowo przedłużyło odwołanie. Kilka dni po tym jak dostarczyłem to zaświadczenie pracownica poprosiła mnie o kolejne: zaświadczenie o spłacie kredytu na samochód – udostępniłem tego samego dnia. Wniosek został ponownie wysłany 02.06.2009r. Pracownica zapewniała mnie, że nie ma żadnego wpływu na analizę wniosku. Wniosek trafił ponownie na koniec kolejki, tylko że tym razem okres oczekiwania miał wynieść miesiąc. Jakby tego było mało, nie było żadnej możliwości aby trafił do tego samego analityka.
29.06.2009r. otrzymałem ponownie decyzję negatywną. Zostałem o tym poinformowany drogą elektroniczną, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Podsumowanie:
1.Informacja przed podpisaniem umowy z deweloperem była nieprawidłowa.
2.Zostałem wprowadzony w błąd przy wstępnym wyliczeniu zdolności kredytowej – pracownica miała pełną informację stałych kosztów, przychodów – nie można tak „grubo” się mylić.
3.Pracownica zignorowała moją uwagę na temat wspólnego konta – gdyby zwróciła na to uwagę, dopisała informację lub przekazała to w jakiś inny sposób analitykom – nie doszło by to tej sytuacji, w której analityk popełnia tak kardynalny błąd.
4.Informacja o czasie analizy wniosku była „wyssana z palca” - pracownica nie miała zielonego pojęcia ile czasu trwa analiza wniosku, przy wszelkich próbach dowiedzenia się czegokolwiek – byłem zbywany stwierdzeniem: „jak będzie decyzja, to na pewno się odezwę.” - To nie jest informacja jakiej oczekuje klient.
5.Analiza wniosku trwała prawie 2 miesiące – nie miałem w tym czasie ŻADNYCH informacji na temat, co się dzieje z wnioskiem.
6.Analityk zaliczył do moich kosztów, koszt szkoły mojej żony – rozdzielność majątkowa jednoznacznie wyklucza takie postępowanie.
7.Analityk nie uwzględnił żadnych warunków wpływających na zdolność kredytową oprócz błędnie zaliczonego kosztu. Tzn. nie uwzględnił żadnych kwestii wpływających na powiększenie zdolności. Parę przykładów:
Wynajem pokoju – koszt znika z KPiR w momencie zakupu mieszkania
W zeszłym roku przychody z działalności przekroczyły pierwszy próg podatkowy, wskutek czego już od połowy roku płacony podatek wyniósł 30 % - w bieżącym roku przy zachowaniu tego samego poziomu przychodów próg mi nie grozi
8.Wszelkie moje wyjaśnienia w kwestiach analizy wniosku zostały zignorowane.
9. Poproszono mnie o dodatkowe zaświadczenie o pełnomocniku konta, które niczego nie wnosiło do analizy zdolności kredytowej – wystarczyło uwzględnić dodatkowe warunki podwyższenia zdolności.
10.Wniosek został wrzucony do jednego worka ze wszystkimi pozostałymi. Nie dostałem żadnego zapewnienia, że trafi w ręce tego samego analityka, który prosił o zaświadczenie, wręcz powiedziano mi, że na pewno trafi w ręce innego - w życiu nie widziałem bardziej bzdurnego podejścia do klienta.
11.Pracownicy banku nie mają żadnego wpływu na to co się dzieje z wnioskami klientów, których obsługują.
12.Mimo zapewnień, że analitycy postępują według ściśle określonych procedur, śmiem wątpić, że tak nie jest. Kiedy analityk wprowadza w życie „pseudoprocedurę” działającą na korzyść banku, to działa zgodnie z procedurami, ale gdy chodzi o uwzględnienie ważnych faktów dotyczących klienta, to już procedury tego zabraniają – uważam, że jest to co najmniej uwłaczające, godności, traktowanie klienta.
Kompletną bzdurą w całej sytuacji jest fakt potraktowanie wniosku jak nowozłożonego. Bank w żadnym momencie nie zainteresował się faktem, że termin płatności za mieszkanie już dawno minął. W umowie są przewidziane odsetki za nieterminową wpłatę. Dzięki swojemu postępowaniu pracownicy banku narazili mnie na straty. Dodatkowo bank pobrał ode mnie opłatę za wycenę nieruchomości, co przy nowym mieszkaniu jest totalną pomyłką bo wszyscy dobrze wiedzą, że wycena nowej nieruchomości opiera się na wycenie dewelopera – bo niby jak pracownica banku nie mająca wykształcenia w tym kierunku może wycenić wartość takiej nieruchomości?
Bank przez swoje postępowanie wygenerował mi straty w postaci gotówki, ale również czasu. Wprowadzając mnie w błąd prawie na każdym etapie kontaktów doprowadził do zmarnowania 3,5 miesiąca czasu, w którym można było podpisać jakąkolwiek inną umowę z innym bankiem.
Domagam się przeprosin i zadośćuczynienia za całą chorą sytuację jaką stworzyli pracownicy banku dzięki swoim niezmierzonym pokładom niekompetencji i braku umiejętności uszanowania klienta, dzięki któremu mają pracę. Dodatkowo chciałbym poinformować, że mimo moich bardzo szczerych chęci nie udało mi się zostać waszym klientem – potraktowałem bank jak poważnego partnera, ale pracownicy mi to wybili z głowy.
| Kasztelan |
| zwiedzający - 3 punktów |
150 osoby z 281 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2008-12-02 20:09:35
zalety: Mój Doradca
wady: Czasami za dużo, za wcześnie obiecają
opinia: Nikt nie był w stanie przebić ich oferty. UWAGA zapłaciłem 3% prowizji i to rok temu, pomyślicie że wariat. Wiem, że to było wynagrodzenie dla mojego doradcy. Dałem mu zarobić ok.18000zł. Pytanie czemu? Jego oferta przebiła kolejną o blisko 60000zł oszczędności na koszcie całkowitym i pewnie więcej bo chyba przez 15-20lat nie bedzie potrzeby refinansowania.
Dzięki Łuki
| bozomaniak, NY |
| zwiedzający - 30 punktów |
169 osoby z 320 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2007-01-06 15:27:31
zalety: obsługa klienta, sprawna procedura udzielania kredytu,kredyt mieszkaniowy załatwia się z opiekunem do którego można zawsze zadzwonić
wady: mało oddziałów,spore wymagania przy zaciąganiu kredytu mieszkaniowego/hipotecznego
opinia: Kredyt mieszkaniowy w Deutsche Bank to dobry wybór. Ze względu na fakt, że brałem kredyt mieszkaniowy na podstawie dochodów uzyskiwanych za granicą miałem ograniczony wybór banków. Zdecydowałem się na kredyt hipoteczny w Deutsche Bank. Główną zaletą banku jest sprawność i szybkość rozpatrywania wniosków, Deutsche Bank oferuje darmową obsługę przez wykwalifikowanego opiekuna, co sprawia, że kredyt mieszkaniowy/hipoteczny i cała procedura jest bardzo uproszczona. Mimo, że bardzo rzadko musiałem chodzić osobiście do banku to przydałoby się więcej placówek w Polsce. Nie jest to bank dla osób z mniejszą zdolnością kredytową, w porównaniu z innymi bankami aby zaciągnać kredyt mieszkaniowy trzeba dysponować sporymi dochodami aby analitycy Deutsche Bank wydali pozytywną opinię.
| PRZBIE |
| zwiedzający - 1 punktów |
143 osoby z 276 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-11-13 11:17:25
zalety: NISKA MARŻA KREDYTU WALUTOWEGO
wady: PRZEDMIOTOWE TRAKTOWANIE KLIENTA NA ZASADZIE JAK SIĘ NIE PODOBA TO...
BRAK NEGOCJACJI MARŻY, NAHALNE POLECANIE INNYCH PRODUKTÓW.
opinia: KLASYCZNY PRZYKŁAD Z WYPEŁNIENIENIEM UMOWY - DOSTARCZENIE WPISU DO HIPOTEKI - nie wiem czy się uda i czy będę mieć kiedykolwiek niższe raty....
Deutsche Bank czy Bank of Belarus ..?
Umowa o kredyt hipoteczny. 95 000 EUR.
Pierwsza rata 4.LIS.09.
15 PAZ. 09 – przedstawiciel banku podjeżdża do mnie do pracy (fajnie- bardzo uprzejmy gość) – odbiera wpis do hipoteki. Ksero wystarczy twierdzi.
I tu błąd z mojej strony – brak pokwitowania.
20.PAZ – wysyłam maila z podziękowaniem – i szczegółami – posłuży za potwierdzenie.
Pytanie – jaka rata została zciągnieta 4 listopada 09 ?
Oczywiście wg wyższego oprocentowania. Co przy tej racie to ok. 900 PLN ! ( Zgodnie z umową po dostarczeniu wpisu do hipoteki na 7 dni roboczych przed ratą Bank powinien obniżyć oprocentowanie)
Tłumaczenie banku – ksero przesłaliśmy do centrali okazało się że brakuje paru stron.
Oczywiście nikt nie ma mojego nr telefonu i nie mógł w międzyczasie zadzwonić aby uzupełnić ew. braki. No i również widać jak pracownicy „Banku” sprawdzają dokumenty które sobie przesyłają….
Ja ze swojej strony wypełniłem umowę – wpis został dostarczony i nie było „głosu sprzeciwu” – tylko wg. Banku niekompletny.
Na moją sugestie o korektę raty Bank nie odpowiada – oczywiście komunikacja via mail z kopią do dyr. Oddziału to nie jest komunikacja z Bankiem – wysłanie oryginału wpisu do hipoteki pocztą poleconą również. Zakładam, że dla tak potężnego Banku jak Deutsche komunikacja z klientem nie jest ważna ….klient również.
Przepraszam, że wziąłem kredyt u was i dałem taką małą prowizje od kredytu….
To już się więcej nie powtórzy….
P.


