ING Bank Śląski - Kredyt mieszkaniowy i hipoteczny - opinie
Opinie użytkowników o ING Bank Śląski
112 osoby z 225 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2009-04-23 13:50:57
zalety: Brak
wady: Same
opinia: Brak kompetencji pracowniów bank jest powalający. Po zasiegnięciu opinii w OF postanowiłem potwierdzić wątpliwości w BSK. Usłyszałem, ze naopowiadano mi bzdury. Wobec tego złożyłem wniosek o kredyt hipoteczny. Po miesiącu prześwietlania otrzymałem telefon, ze jest problem notabene ten który podano mi w OF a BSK zaprzeczył.
Naciągają jak nikt. Odradzam.
| Evodish, Poznań |
| ekspert - 504 punktów |
103 osoby z 216 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2010-09-13 15:06:23
zalety: -Minimalna wysokość kredytu to tylko 20000 złotych
-Możliwość wyboru między zerową stawką prowizji a niższą marżą
-Raty równe lub malejące
-Niska marża
wady: -Niekompetencja obsługi
-Nieznośnie długi czas oczekiwania na decyzję/przyznanie kredytu
-Maksymalny okres kredytowania to 40 lat
-Wysoka prowizja za rozpatrzenie wniosku
-Opłaty za wcześniejszą spłatę kredytu
opinia: ING oferuje nam kilka różnych rozwiązań, jeśli chodzi o kredyt hipoteczny. Przede wszystkim - do wyboru mamy kredyt na budowę lub zakup mieszkania/domu lub jego remont. Po drugie - w zależności od celu, jaki wybierzemy, warunki kredytowania mogą być zmienne; niezmienne jednak jest jedno - oferta ING zawsze pozostanie jedną z najkoszystniejszych do przemyślenia.
Dlaczego? Ze względu na kilka kwestii. Prócz standardowego już praktycznie wyboru między ratami równymi lub malejącymi, możemy np. zdecydować, czy wolimy zupełnie nie płacić prowizji za udzielenie pożyczki ( która to prowizja jest dość wysoka, bo wynosi ok.1,5 % sumy kredytu) czy też chcielibyśmy płacić niższe raty, obniżając sobie marżę o prawie 0,5 procenta. Miłym akcentem jest to, że wybór pozostawiono klientowi.
Drugą ciekawostką jest minimalna kwota kredytu - nawet przy budowie domu,jeśli nasz wkład własny jest odpowiednio wysoki, suma kredytu może wynosić nawet 20000 złotych - jeśli rozłożymy to na, powiedzmy, dziesięć lat - nasz portfel praktycznie nie odczuje tego, że żyjemy już „na swoim”. A jeśli już o tym mowa - niestety, ING nie wspiera programu „Rodzina na Swoim” - to spory minus, bowiem program jest naprawdę pomocny dla młodych osób, które w tym momencie nierzadko tracą szansę na inne życie.. Ale wróćmy do kredytów standardowych.
Mimo wielu zalet, ING nie ustrzegło się naturalnie kilku potknięć. Największym z nich zdaje się być obsługa klienta. I to w szerokim znaczeniu tego słowa, bowiem w ING dość często kuleje nie tylko doradztwo czy obsługa infolinii, na którą klienci skarżą się wręcz notorycznie, ale również sama procedura przyznawania kredytu. ING to jeden z niewielu banków na rynku, który na swojej stronie internetowej nie szafuje hasłami „zero formalności” czy „ultrahipersuper szybka decyzja w 7 sekund” - i słusznie, bowiem na decyzję o przyznaniu (bądź nie) nam pieniędzy możemy czekać nawet dwa miesiące.. Nierzadko zaś zdarza się, że po tym czasie to my będziemy musieli skontaktować z bankiem i przypomnieć o sobie i swoich potrzebach - a w tak długim czasie może przepaść zarówno wymarzone „m” jak i zaliczka po nim.. Duży minus. Podobnie bolesne, choć już bardziej pod względem finansowym, są opłaty dodatkowe - np. za wcześniejszą spłatę kredytu, której w innych bankach zazwyczaj nie ma wcale. Tutaj jest, i to całkiem znaczna. Szkoda również, że maksymalny okres kredytowania wynosi tutaj 40 lat - u konkurencji jest to często nawet 10 lat więcej.
Podsumowując - oferta ING jest dobra, ale ma też wady, które dla wielu mogą być nie tylko odpychające, ale wręcz nie do zaakceptowania. Dlatego też, mimo wielu zalet i udogodnień, mogę wystawić maksymalnie czwórkę, i to nieco naciąganą.


