Firma deweloperska Pryzma - Opinie Klientów i Oceny
Opinie użytkowników o Pryzma
| Barabasz |
| zwiedzający - 3 punktów |
167 osoby z 323 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2010-03-19 16:01:20
zalety: Nie ma, wszędzie gdzie można oszukują.
wady: Stosuja materiały najtańsze, najniższej jakości.
opinia:
PRYZMA „DEVELOPER”
Pod adresem firmy: 60-479 Poznań, ul. Strzeszyńska 61A, zarejestrowane są następujące firmy:
- KRS 0000036108 Pryzma bud spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 20.08.2001r
- KRS 0000236078 Tereny podolańskie spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 14.06.2005r
- KRS 0000281977 Pryzma developer spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 08.06.2007r
- KRS 0000282490 Pryzma developer spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 19.06.2007r
- KRS 0000298023 Pryzma developer spółka z o.o. spółka komandytowa, data wpisu do rejestru: 11.02.2008r
- KRS 0000282490 Pryzma developer spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 19.06.2007r
- KRS 0000282490 Mc granit spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 20.11.2007r
- KRS 0000334292 Sport park podolany spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 05.08.2009r
- KRS 0000282490 Pryzma developer 2 spółka z o.o. data wpisu do rejestru: 07.01.2010r
PRYZMA robi to wszystko po to , aby kupujących wprowadzić w błąd i aby mogli ich oszukać. Każdą inwestycję rozpoczyna inna firma, zlecając roboty budowlane – generalne wykonawstwo też swojej firmie - Pryzma bud.
Np. wykonywane przez Pryzmę inwestycje, prowadziły spółki:
- Galeria Podolany w Poznaniu– Przedsiębiorstwo handlu opałem i materiałami budowlanymi „Pryzma” Spółka Akcyjna, Warszawa (KRS 0000040470)
- Osiedle mieszkaniowe „Grunwald” w Skórzewie - Pryzma developer spółka z o.o.
- Budowane osiedle mieszkaniowe „Podolany” w Poznaniu - Pryzma developer spółka z o.o. spółka komandytowa.
PRYZMA robi takie zagrywki, aby w razie spraw sądowych, nie było winnych. Na każdej inwestycji oszukują i mają podwójne zyski dla siebie. W przypadku, gdyby prawda o ich oszustwach wyszła na jaw, mogą ogłosić bankructwo, bo mają małe finansowe ograniczenia odpowiedzialności. Np. kapitał zakładowy Pryzma developer wynosi 960.000,00 zł.
W przypadku Galerii Podolany, PRYZMA miała konflikt z firmą Eureag Polska, o węzeł cieplny, który stał, nie wiadomo dlaczego na gruncie PRYZMY. Przecież, zgodnie z prawem budowlanym, pozwolenie na budowę musi być wystawione na właściciela gruntu, żeby inwestycja mogła powstać, czyli firmę Eureag Polska, a tu część gruntu należała do wykonawcy Pryzma – bud.
Podobnie PRYZMA zachowała się przy budowie osiedla „Grunwald” w Skórzewie. Wybudowali osiedle, nie patrząc na zatwierdzony przez Starostę Poznańskiego projekt zagospodarowania terenu. Dogadali się ze Starostą Poznańskim, aby wydał im pozwolenie na budowę osiedla „Grunwald”, na gruncie, który nie był ich własnością. Nie zakupili gruntu przynależnego osiedlu „Grunwald”, pod parking na 135 miejsc dla samochodów, za zgodą Starosty Poznańskiego, osiągając w ten sposób nieuczciwy zysk. Ponadto po raz kolejny oszukali kupujących mieszkania, zabierając im kolejną część gruntu, która była wpisana w pozwolenie na budowę, nie patrząc na to, że na tym terenie, była droga dojazdowa do osiedla „Grunwald”. Pryzma, sprzedała ten teren pod sklep „Biedronka”, osiągając kolejny zysk dla siebie. Kolejnym oszustwem Pryzmy była likwidacja, tak mocno reklamowanych przez nich terenów zielonych z małą architekturą . Zlikwidowali ogród „Eden”, wycieli około 11 dorodnych drzew (sięgających do 3 piętra), aby umieścić tam parking dla samochodów osobowych. PRYZMA nie patrząc na projekt zagospodarowania terenu, dokonała zmian, samowoli budowlanej. Wybudowali parking na około 100 miejsc postojowych, wchodząc na nie swoją działkę na głębokość około 1m, i to na teren chroniony ujęcia wody dla wsi Skórzewo. W ramach oszczędności dla siebie, kanalizację sanitarną połączyli z kanalizacją deszczową i poprowadzili ją do szamba przelewowego do strumyka, zamiast rozdzielić te kanalizacje, a sanitarną poprowadzić do oczyszczalni ścieków, której nie wykonali.
Zanieczyszczają środowisko, bezpośrednio przy strefie ujęcia wody.
Kolejnym oszustwem Pryzmy, była niska jakość wykonanych budynków,: materiały najtańsze, najniższej jakości, np. ściany nośne od drugiego piętra w górę, nie spełniają żadnych norm wytrzymałościowych, pustaki są tak słabe, że rozsypują się po lekkim uderzeniu młotka.
Cały czas te budynki, zagrożone są katastrofą budowlaną i nikogo to nie obchodzi.
Podobnie jak ze Starostą Poznańskim, PRYZMA dogadała się z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego, który wydał decyzję pozwolenia na użytkowanie osiedla „Grunwald”, nie patrząc na to, że osiedle zostało wykonane całkowicie niezgodnie z projektem zagospodarowania terenu, okradzione z przynależnych osiedlu działek, oraz nieprawnym zajęciu wąskich pasów przyległych działek, nie należących do Pryzmy. Powiatowy Inspektor wydając decyzję pozwolenia, także nie zauważył, że budynki nie spełniają przepisów BHP odnośnie wykonanych balustrad balkonów, że nie wykonano oczyszczalni ścieków i ścieki nie oczyszczone płyną do strumyka - w strefie ochronnej ujęcia wody, że nie wykonano stacji transformatorowej na osiedlu, i do dzisiaj osiedle zasilane jest prądem budowlanym z Pryzmy. Nawet nie ma wyznaczonej działki pod stację transformatorową, bo Pryzma sprzedała, tą ukradzioną osiedlu działkę, na której była także drogą dojazdową do osiedla i miejsca parkingowe.
Inwestor, który zakupił tą działkę pod sklep „Biedronka”, gdy rozpocznie budowę i ogrodzi teren, sprawi wielkie utrudnienia mieszkańcom osiedla „Grunwald”, odetnie osiedle od głównej drogi dojazdowej i od miejsc parkingowych, ale Pryzmę i Starostę Poznańskiego to nic nie obchodzi. W piśmie z dn.08.02.2010 nr AB.XIV 7351-16-206/07 Starosta Poznański stwierdził, że wcześniejsza jego decyzja została skonsumowana, dlatego nowy inwestor może wybudować sobie „Biedronkę”.
Starosta Poznański stwierdził, że działkę można ukraść, odsprzedać i nikt nie ponosi
za to żadnych konsekwencji - to jest kpina.
Pryzma w zmowie ze Starostą Poznańskim i z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego, ukrywali cały czas projekt zagospodarowania terenu osiedla „Grunwald” przed kupującymi mieszkania.
Wystąpiłem z pismem do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, po jego decyzji dopuszczenia osiedla do użytkowania, z zapytaniem, czy obiekty są rzeczywiście wykonane zgodnie z projektem zagospodarowania terenu. Aby złożyć pismo musiałem najpierw przedstawić umowę zawartą z developerem, dowód osobisty, a i tak nie pozwolił mi obejrzeć zatwierdzony projekt zagospodarowania terenu. Później otrzymałem pismo, że Pryzma wszystko wykonała prawidłowo co było całkowitym kłamstwem.
Starosta Poznański wydał pozwolenie na budowę osiedla spółce Pryzma, gdy spółka nie dysponowała wszystkimi działkami, aby rozpocząć budowę, ponadto Starosta Poznański wydając pozwolenie na budowę osiedla, zataił działki, których Pryzma nie zakupiła, przez co wiedział, że Pryzma, będzie musiała zmienić projekt zagospodarowania terenu, doprowadzając do samowoli budowlanej, wycinania dorodnych drzew z ogrodu Eden, którego nie wykonali. Starosta Poznański także zabronił, aby ktokolwiek poza Pryzmą, mógł oglądać projekt zagospodarowania terenu.
Do 17.03 2010r zarząd nad osiedlem, sprawowała spółka, której prezesem był prezes Pryzmy: Witold Krawczyk. Jeżeli Pryzma przekaże teraz, nowemu zarządcy ukrywane dokumenty i całą dokumentację: zatwierdzony projekt zagospodarowania terenu, projekty budynków, to będzie można się przekonać, jak Pryzma z urzędnikami, osiągali dla siebie korzyści majątkowe.
Ponieważ mieszkańcy osiedla „Grunwald”, zbuntowali się przeciw zarządcy Pryzmy, mogą już spodziewać się kłopotów, ze strony Pryzmy.
Właściciele Galerii Podolany, gdy byli w konflikcie z Pryzmą, zostali pozbawieni ogrzewania. Pryzma weszła do węzła ciepłowniczego i odłączyli budynek od ogrzewania oraz zamurowali przejścia do galerii.
Gdy ja byłem w konflikcie z Pryzmą, odłączyli moje mieszkanie od prądu, wody i ogrzewania.
Teraz mogą zabrać swój transformator i odłączyć całe osiedle od prądu, tak jak już pozbawili osiedle głównej drogi dojazdowej. To są ich stare numery.
Mieszkańcy z nowym zarządem, sami powinni, bez Pryzmy jak najszybciej, rozmawiać z Zakładem Energetycznym o podłączeniu osiedla do sieci energetycznej, z ustaleniem działki, gdzie ma być wybudowana stacja transformatorowa.
| Barabasz |
| zwiedzający - 3 punktów |
164 osoby z 331 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2010-03-27 15:15:46
zalety: Nic się u nich nie poprawia
wady: dalej to samo robią
opinia: Pryzma złamała umowę o wybudowanie i sprzedaż lokalu mieszkaniowego, nie tylko ze mną ale i z wszystkimi mieszkańcami osiedla „Grunwald”.
W umowie miałem zapis, że po wpłaceniu 5% wartości mieszkania, otrzymam klucze do mieszkania, a pozostałe 95%, miałem wpłacić, po zakończeniu inwestycji przez Pryzmę.
Do dzisiaj Pryzma nie zakończyła wszystkich prac np. dalej osiedle zasilane jest prądem budowlanym z Pryzmy, brak ogrodzenia, brak ogrodu „Eden”, brak miejsc parkingowych dla wszystkich mieszkań, brak oczyszczalni ścieków itd.
Gdy ja zakończyłem w swoim mieszkaniu roboty wykończeniowe, to Pryzma rozpoczęła prace związane z zagospodarowaniem terenu, zmieniając zatwierdzony projekt zagospodarowania tego terenu, oraz łamiąc przy tym zapisy umowy.
Pryzma rozpoczęła od nie zakupienia działki przy silosach, (za cichą zgodą Starosty Poznańskiego), na której zgodnie z projektem, miał powstać parking na 135 miejsc dla samochodów osobowych. Ponieważ, musieli gdzieś umiejscowić ten parking, wyrzucili niezgodnie z umową, tak głośno reklamowany, przez nich ogród „Eden”, od strony południowej, stykający się ze bezpośrednio ze strefą ochronną ujęcia wody dla wsi Skórzewo. Miały tam powstać tzn. tereny zielone: park z ławeczkami, oczko wodne, plac i drogi dla jeżdżących na rolkach, ściana wspinaczkowa, ozdobne krzewy i drzewa, itd.. Pryzma zmieniając zapisy umowy, niezgodnie z przepisami prawa budowlanego, rozpoczęła samowolę budowlaną. Pierwsze co zrobili, wycieli z ogrodu „Eden” około 11 dorodnych drzew sięgających 3 piętra, rosnących przy oknach, mojego mieszkania, a potem, oszukując mieszkańców, wykonali plac betonowy - parking na około 100 miejsc postojowych, w odległości 7m od okien. To wg Dz. U. z 2002 r. Nr 75, poz. 690 § 19, minimalna odległość takiego parkingu, od okien to 20m. Pryzma wykonując ten parking, nie patrzyła nawet na to, że weszli tym parkingiem około 1m na sąsiednią nie swoją działkę w miejscu strumyka, a jednocześnie w strefę ochronną ujęcia wody. Tak samo zrobili z placem zabaw dla dorosłych, który umieścili na nie swojej działce, a na działce, która należy do miejsca gdzie jest uzdatniana woda pitna. Ponieważ Pryzmie brakowało, jeszcze miejsc parkingowych, zajęli także nielegalnie, niezgodnie z projektem zagospodarowania, nieswoje działki wzdłuż ul. Poznańskiej na miejsca parkingowe.
Po tak wielkich zmianach uczynionych przez developera - Pryzmę, łamiących umowę, wystąpiłem do nich o obniżenie ceny mieszkania, lub zwrot poniesionych kosztów, ze względu na:
- bardzo niską jakość wykonanych prac budowlanych,
- wiele usterek, niektórych nie do usunięcia, a także zagrażających bezpieczeństwu budynków, nie spełniających przepisów BHP (np. balustrady)
- zmniejszanie całej działki przynależnej osiedlu „Grunwald”,
- zlikwidowanie ogrodu „Eden”
- nie wykonanie stacji transformatorowej,
- nie wykonanie oczyszczalni ścieków, tylko tańszego szamba przelewowego do strumyka, zatruwającego strefą ujęcia wody dla wsi Skórzewo,
- samowole budowlane
Pryzma nie zgodziła się na żadną moja propozycję, nawet nie chcieli mi zwrócić wpłaconych 5% za ten bubel co wybudowali, ze względu na to, że nie zgodziłem się na podpisanie Aktu Notarialnego, co wiązało się z wpłatą pozostałych 95%. Potem otrzymałem od nich pismo, że już ktoś inny kupił moje mieszkanie, a ja mam 7 dni na opuszczenie tego lokalu, bo inaczej mnie wyrzucą. Rzeczywiście, mieszkanie zakupił ich ochroniarz, którego zameldowali w moim mieszkaniu, a nigdy w nim nie był. Kilka razy podszyty właściciel w towarzystwie piecu, sześciu pracowników Pryzmy, chcieli się do mnie włamać, walili do drzwi, raz była obecna przy tym Policja z Tarnowa Podgórnego. Po wizycie Policji, przestali nachodzić mnie, ale odłączyli mieszkanie od wszystkich mediów: wody, prądu, ogrzewania.
Do czasu, kiedy miałem media, nie wystawili mi żadnego rachunku, bo właścicielem mieszkania w Pryzmie, był ich ochroniarz Damian Perek, który rzekomo wszystko opłacił, taki porządny.
Ze mnie zrobili, złodzieja, że nie opłacam mediów i dlatego musieli mnie od nich odłączyć.
Po pewnym czasie zabrałem większe rzeczy z tego całkowicie wykończonego przeze mnie mieszkania, ale nie wszystko. Gdy zauważyli, że zacząłem się wyprowadzać, włamali się podczas mojej nie obecności, do tego mieszkania, zabierając rzeczy pozostawione np. w łazience umywalkę, muszlę, meble poskładane, wideofon itp.
Do dzisiaj nie zwrócili mi nawet tych 5% wpłaconych, przeze mnie.
Pryzma umie brać pieniądze i umie zmuszać na siłę do płacenia za coś co jest źle wykonane, ale nie umieją sumiennie wykonywać swojej pracy i nie umieją się pogodzić z porażką, żeby komuś oddać pieniądze.


