| Ukryj ...
2009-12-21 10:44:53
Ja miałem podobną sytuację w GLS. Dostałem smsa, że kurier będzie od 12-14. Odpisałem, że nie jest możliwy odbiór w tym czasie. E domu oczywiście zastałem awizo. Następnego dnia odbiór od 12 do 14. Jeśli nie odbierze się, paczka w filii (60 km!). Plusem było to, że mogłem poprosić o dostarczenie jej gdziekolwiek, do babci, do pracy, na Wydział. To rozwiązanie uratowało sytuacje.
2009-12-21 20:02:01
Dokładnie jest tak jak mówisz tylko z tą różnicą że ty wiedziałeś że kurier będzie o 13,55,a ja nie wiem nic.Zero kontaktu z kurierem.Paczka lata od sortowni pod mój blok i z powrotem do sortowni.I tak już kilka dni bo kurier nie moze zadzwonić do mnie i mi powiedzieć o której mniej więcej będzie.Po prostu kretyńska firma ,której nie stać na telefony komórkowe dla kuriera.Jeszcze trochę to pozatrudniają rumunów za 200 $ na m/c i dadzą im Walkie-talkie
2010-02-16 09:56:49
Nie mam zamiaru tutaj bronić żadnej z firm, ale nie prościej zamówić przesyłkę do miejsca pracy lub wybrać opcję dostawy od 17-22? Byłem kurierem, i gdybym z każdym klientem umawiał się indywidualnie, to na godzinę 17 miałbym 10 klientów w różnych miejscach. Proszę wziąć pod uwagę, że kurier nie tylko doręcza ale także zbiera paczki i pracuje od 5.30 do 21, z czego na trasie od 9-17. Więc zanim zaczniecie qr**ć na kurierów, przemyślcie adres dostawy.
2010-02-17 17:12:06
Ciekawe dlaczego z kurierami w GLS(przynajmniej na moim terenie)nie ma nigdy problemów,zawsze dzwonią przed odbiorem i przesyłka jest na czas...
2010-10-08 17:35:43
***Czesiek nie ma pojecia o pracy kuriera...kurier ma do doreczenia ok 70 paczek dzienie a w grudniu nawet ok 120!!! to sobie pomysl debilu ...nie popracowal byś nawet 1-tyg...
2010-11-18 08:48:57
Do Pana który pisał że był kurierem. Przepraszam bardzo, ale powinny być jakieś widełki dostawy. Nie każdy pracuje w biurze - a co jeśli ktoś jest motorniczym? Maszynistą? Kontrolerem lotów? Też dostarczysz mu paczkę do miejsca pracy? Po za tym od 17:00 do 22:00 każdy chce odpocząć, wykąpać się, może zrobić zakupy - nikt nie będzie czekał specjalnie na kuriera siedząc w domu, bo to chore (zwłaszcza w sytuacjach gdy to sami kurierzy z powodu swojego nieudacznictwa nie potrafią dostarczyć paczki w terminie nie zostawiając czasem nawet awizo jednak wklepując awizo do systemu śledzenia paczki).
2010-11-18 08:53:26
Wszystko zależy od człowieka. Istnieją kurierzy (i to w tych samych firmach) którzy potrafią zadzwonić, umówić się lub podać np. czterogodzinny zakres dostawy. Niestety istnieją też tacy, którzy nie tylko że nie dzwonią, to też dopiero po dwóch awizach gdy ruszy się im pupę z centrali (wcześniej dzwoniąc z pytaniem co się tam dzieje) oddzwaniają z pytaniem "A gdzie Pan w ogóle mieszka? Bo nie mogłem znaleźć bloku i klatki w centrum miasta" - więc pyknął se 2x awizo do systemu śledzenia paczki (bo nie osobiście) i winę zwalił na odbiorcę. Żal. A jeśli jest aż tak dużo paczek do wysłania/odebrania i przypadają one na jednego kuriera, to znaczy że firma robi w ch*** tak klientów jak i swoich pracowników (w tym przypadku kurierów). Nie pisze tu akurat o DHL - ustosunkowuje się tylko do odpowiedzi Pana który karze "myśleć debilowi"...
2011-10-26 17:24:24
Od wielu lat wysyłam przesyłki kurierskie w punkcie DHL przy ulicy Osmańskiej. Wczoraj doświadczyłam następującej sytuacji: w punkcie pojawił się pan praktykant, powolny jak żółw i opryskliwy w stosunku do klienta. Przede mną klient wysyłał dokumenty w kopercie formatu A4. Pan praktykant nakazał mu otworzyć kopertę celem "sprawdzenia zawartości". Z koperty wyłonił się stosik kartek formatu A4. To jednak nie wystarczyło panu praktykantowi, nadal przeglądał zawartość jakby był pracownikiem KGB. Dowiedziałam się, że firma DHL od wczoraj przegląda zawartość przesyłek i je kontroluje bowiem ludzie "żółwie wysyłają". Jednak są to praktyki naruszające prywatność, tajemnicę korespondencji i nadają się do zgłoszenia w prokuraturze. Nie wiem, czy firma DHL jest tego świadoma? Po obsłużeniu pana przede mną i wystawianiu kilkakrotnie faktury (bowiem matoł praktykant robił błędy) odmówiono mi wysłania przesyłek z biżuterią sztuczną, bowiem do kopert dołączyłam wydruk z allegro, gdzie była informacja o kolczykach w złotym tonie. Wścibskie oko praktykanta zauważyło słowo "złote" i odmówił on przyjęcia przesyłek. Nie wspomnę o tym, że oczywiście w planie było sprawdzanie zawartości paczek i analiza co jest złotem, a co nie. Z podobnym podejściem na Osmańskiej spotkałam się po raz pierwszy. W mojej ocenie ów nieszczęsny praktykant (żółw nad żółwie) powinien być natychmiast zwolniony z pracy z klientem. Ewidentnie nie ma ku temu zdolności. Zgłosiłam sprawę do centrali DHL i napisałam skargę. Uważajcie na obsługę DHL na Osmańskiej i omijajcie praktykanta szerokim łukiem!