Ubezpieczenia na Życie PZU Opinie i Oceny
Jeśli miałeś do czynienia z PZU to zachęcamy Cię do wystawienia opinii poniżej.
Opinie użytkowników o PZU
| Evodish, Poznań |
| ekspert - 504 punktów |
289 osoby z 575 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2010-07-06 15:02:21
zalety: -Duży wybór produktów, dostosowanych indywidualnie do klienta
-Możliwość zawieszenia opłacania składek aż do 6 miesięcy, bez konieczności zamiany w ubezpieczenie bezskładkowe
-Bardzo niski zakres wyłączeń
-Ubezpieczenie na życie działa aż do końca życia, nie do ukończenia przez nas odpowiedniego wieku
-W przypadku polis z funduszem - bardzo niskie opłaty za prowadzenie rachunku i niskie progi wpłat
-Spore możliwości dostosowywania produktów do swoich potrzeb
wady: -Jeśli w ciągu pierwszych dwóch lat nie opłacimy w terminie choćby jednej składki, naszą umowę uznaje się za rozwiązaną, a nasze pieniądze w znacznej większości - przepadają
-Osoby, podpisujące umowę w wieku powyżej 65 lat, w razie śmierci w ciągu kilku pierwszych lat trwania polisy otrzymują bardzo niewielką stawkę - w pierwszym roku jest to tylko 20% sumy ubezpieczenia
-Dość wysokie opłaty
-Fatalna obsługa klienta (w większości przypadków)
opinia: Pzu-potentant na rynku polskich ubezpieczeń we wszystkich kategoriach, zdobywca pierwszego miejsca na listach rankingowych wszystkich znanych czasopism i portali internetowych - nierzadko niejednokrotnie. A jednocześnie firma, którą klienci niestety znacznie częściej opluwają, niż chwalą.
Zacznijmy więc właśnie od powodów do narzekań. A jest tutaj co wymieniać - nie dlatego, że PZU ma kiepskie ubezpieczenia; raczej dlatego, że ze wszystkich sił stara się uniknąć wypłaty odszkodowania. Wypowiedzi, z których płynie tylko żal, złość i gorycz jest w internecie tyle, że ciężko je zliczyć, Rzecznik Ubezpieczonych jest tak zawalony podobnymi sprawami, że na skargi składane na PZU odpowiada dopiero po kilku tygodniach - ponieważ dostaje ich nawet kilkanaście dziennie. Ale przecież nie musimy opierać się na słowie pisanym - z własnego doświadczenia mogę przytoczyć przykłady, w których moi klienci (obecnie byli klienci PZU) przychodzili prosić o pomoc w sprawie ubezpieczenia się. Dlaczego? Otóż mimo założonych w PZU ubezpieczeń, i mimo spełnienia określonych warunków, nie udawało im się odzyskać swoich pieniędzy. Kilka takich przypadków trafiło w końcu na drogę sądową, sprawy były wygrane - a ludzie, którzy je wygrali - co jest moim zdaniem sytuacją nie do pojęcia w cywilizowanym świecie - nadal czekają na odszkodowanie, bo komornicy nie radzą sobie z takim molosem.. Sprawy ciągną się miesiącami, a rozżaleni „zwycięzcy” tracą ostatecznie resztki wiary w system ubezpieczeniowy w Polsce.. Jedna z pierwszych umów ubezpieczeniowych na życie, jakie dane mi było podpisać z jednym z moich klientów, powstała właśnie dzięki PZU - okazało się, że kobieta (około 60 lat), chcąca podpisać ubezpieczenie rentalne, aby w przyszłości mieć możliwość przeżycia za swoje oszczędności i nie musieć oglądać się na wypłaty z I i II filaru, zaufała - jak wiele jej koleżanek - najdłużej działającej w Polsce firmie ubezpieczeniowej. Uprzejma agentka przedstawiła jej warunki ubezpieczenia, przeprowadziła wywiad, zostawiła OWU. Kilka dni później przyszła z gotową polisą do podpisania. I cóż się okazało? Że oprócz umowy ubezpieczeniowej, jej nowa klientka podpisała również ubezpieczenie zdrowotne, którego nie chciała (i nic dziwnego, bowiem w sytuacji, w której od wielu lat chorowała na schorzenia serca i kręgosłupa, takie ubezpieczenie było bezużyteczne), OC, którego nie chciała oraz ubezpieczenie od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków i dzienne świadczenie szpitalne - naturalnie nie mając o tym zielonego pojęcia. Składka, zamiast kilkudziesięciu złotych, wyniosła ją tych złotych kilkaset, za ochronę, która absolutnie nie była jej potrzebna.. Poczucie godności i honoru jest najwyraźniej w PZU nieco spaczone, skoro nie mieści się w nim poczucie zwykłej, ludzkiej chęci pomocy bliźniemu, a tylko ukierunkowanie na jak największy zysk kosztem osoby schorowanej i niezdolnej do podjęcia w pełni świadomej decyzji..
Zresztą jeśli chodzi o wykorzystywanie osób starszych, PZU jest w tym zakresie zawodnikiem doprawdy niezrównanym. Cóż bowiem z tego, że oferuje ubezpieczenie osobom nawet powyżej 60 roku życia, skoro w takiej sytuacji ubezpieczenie opiewa na naprawdę minimalne kwoty? Wyobraźmy sobie człowieka, który w wieku 68 lat zawiera z ubezpieczycielem taką umowę. Spadkobiercami są dzieci, suma ubezpieczenia opiewa na 20 tysięcy złotych. Mężczyzna umiera po kilku miesiącach, a beneficjenci otrzymują.. niecałe cztery tysiące. Sprawiedliwie? Nie do końca, ale zgodnie z warunkami ubezpieczenia suma do wypłaty wyniesie dwadzieścia procent sumy ubezpieczenia. Żałosne. Pomijam już fakt, że osoba ta wcale nie zapłaci groszy za swoją składkę - PZU jest jednym z najdroższych ubezpieczycieli na rynku. Tłumacząc to faktem, że wszak istnieje na nim od dwustu lat. Pytanie tylko - co ma wspólnego jedno z drugim..?
Ale dość już narzekań, wszak PZU to nie zło wcielone, choć wady - jak widać wyżej - mocno dają się we znaki już nie dziesiątkom, ale dziesiątkom TYSIĘCY Polaków. Można tutaj jednak znaleźć opcje, których nie uda nam się uzyskać nigdzie indziej. Pierwszy rzuca się w oczy wiek, w którym można przystąpić do ubezpieczenia - a waha się on od 13. do nawet 70. roku życia, co przebija wszystkie oferty na rynku. Przyjemnym ułatwieniem jest również fakt, że PZU - jako jeden z bardzo niewielu w Polsce - oferuje ubezpieczenie aż do końca naszego życia, a nie tylko do ukończenia przez nas określonego wieku. Daje nam to gwarancję, że jeśli zaczniemy ubezpieczać się odpowiednio wcześnie, nasze pieniądze otrzymywać będziemy aż do śmierci, niezależnie od okoliczności. Choć zaznaczyć tutaj trzeba, że w razie naszej śmierci po ukończeniu przez nas wieku granicznego, nasi uposażeni nie dostaną ani grosza. Jednak chyba największym plusem jest indywidualizm, z którym PZU podchodzi do klienta - produkty mogą być tutaj bowiem bardzo szeroko modyfikowane, a my mamy spory wpływ na zakres ubezpieczenia, długość jego trwania, składkę, a nawet warunki, na jakich się ubezpieczamy; co wzmaga dodatkowo szeroka oferta, jaką przygotował dla nas ubezpieczyciel. Jeśli dodamy do tego stosika również fakt, że ubezpieczenie może działać nawet, jeśli nie będziemy płacić składki przez określony okres (prawo do zawieszenia opłaty składki nawet przez pół roku przysługuje nam co cztery lata), wydaje się być produktem naprawdę doskonałym. Gdyby nie drobna rysa, o której tak szeroko wspomniałem wcześniej.
Niestety, zdaje się, że PZU zapomniało, dla kogo pracuje. Nie, nie dla pieniędzy, idei czy bycia pierwszym we wszystkich rankingach: dobry ubezpieczyciel pracuje dla swoich klientów. Jeśli badać PZU pod tym kątem, absolutnie nie jest dobrym ubezpieczycielem. Bardzo słaba czwórka.
291 osoby z 580 uznało tą opinię za pomocną
ocena: 



data: 2010-10-09 22:27:02
zalety: - pewna firma z długoletnią tradycją,
- solidni pracownicy
- całodobowo dostępni agenci służący pomocą
- szybka likwidacja szkody
- szybka wypłata odszkodowania przy opcji wycena
wady: - ciągle zajęta infolinia
- przy rozliczaniu bezgotówkowym zbyt mało informacji jest udzielanych klientowi
- wysokie składki
opinia: PZU jest dobrą firmą ubezpieczeniową, polecam j w szczególności ubezpieczenie komunikacyjne w pakiecie. Jest to zapewnienie spokoju dla kierowcy o swoje auto, ponieważ zakres ochrony jest tak szeroki, że w każdej sytuacji PZU wypłaci odszkodowanie, które pozwoli zlikwidować powstałą szkodę. Jest to solidna firma z długoletnim doświadczeniem i bardzo dużą liczbą zadowolonych klientów. Zdarzają się również niezadowoleni np. zbyt długo czekają na odszkodowanie, ale w większości przypadków sam klient powoduje wydłużenie procesu likwidacji szkody nie dostarczając do PZU wszystkich niezbędnych dokumentów. Agenci PZU bardzo dbają o klienta - zawsze służą radą i pomocą. Gorąco polecam


